Niesamowite! W paryskim apartamencie orangutan zatrzymuje włamywacza

W wydaniu gazety Petit Méridional z 19 czerwca 1898 roku można przeczytać jedną z tych niesamowitych historii, które Paryżanie do dziś opowiadają sobie jakby się to zdarzyło wczoraj.

Były oficer marynarki, mieszkający w Paryżu przy rue d’Alésia, przywiózł z jednej ze swoich podróży młodego orangutana… Ten ostatni, podobnie jak wszystkie zwierzęta tego gatunku, z wiekiem stał się dość brutalny i trudny we współżyciu – opowiada artykuł, nieco orangutanofobicznie.

Kiedy jej pan wychodził z domu, małpa była zamykana w pustym pokoju, gdzie mogła się swobodnie poruszać. Trzeba było zrezygnować z trzymania jej na łańcuchu z powodu straszliwego szału, w jaki wpadała za każdym razem, gdy próbowano ją przywiązać.

Pewnego wieczoru, pod nieobecnośc oficera, z mieszkania rozległ się potężny hałas, w którym dało się wyodrębnić okrzyki szalonego przerażenia, połączone z przeraźliwym łoskotem. Do akcji wkroczyli sąsiedzi i policjanci. Znaleźli małpę bijącą się z włamywaczem.

Wyłamawszy drzwi mężczyzna dostał do pomieszczenia, w którym znajdowało się zwierzę. Natychmiast małpa skoczyła mu do gardła i chwyciła je gwałtownie łapami, aż niczego się nie spodziewający nieszczęśnik zawył z bólu, podczas gdy małpa, podniecona krzykiem, kąsała go okrutnie po rękach i twarzy.

Kiedy po wielu trudach stróżom porządku udało się w końcu opanować orangutana, nieprzytomnego włamywacza udało się wynieść z mieszkania. Jednak po przewiezieniu go na posterunek okazało się, że emocje związane z tym zajściem sprawiły, że stracił przytomność. Strasznie majaczył i musiano go zabrać do izolatki. Z pewnością zachował niezatarte wspomnienie tego niespodziewanego spotkania.

Do dziś mali Paryżanie opowiadają sobie historyjkę o orangutanie z ulicy Alesia.

Włamywacz zatrzymany przez orangutana. Ilustracja z Le Petit Méridional z 19 czerwca 1898 r.

Laisser un commentaire

Votre adresse e-mail ne sera pas publiée.